Natalia, Adam, Emilka i Kajtek Mińscy – Nasze duże i małe podróże

Wodospady Epupa (sierpień 2014)

Wodospady Epupa to przepiękne miejsce. Nagle spośród afrykańskiego, suchego i niezbyt wysokiego buszu wyrasta gąszcz palm i bujnej roślinności, znajdujący się tuż przy rzece Kunene. Rzeka ta stanowi na tym odcinku naturalną granicę między Namibią i Angolą. W pewnym momencie załamuje się i tworzy widowiskową kaskadę wody.

IMGP7002 IMGP6993 IMGP6995Dopiero później, z punktu widokowego znajdującego się na pobliskiej górze, zobaczyliśmy, że takich załamań (kaskad) jest tu dużo więcej, bo rzeka jest znacznie bardziej rozłożysta, niż wydaje się to, gdy stoi się przy jej brzegu.

IMGP6973Woda to naprawdę życie – widać to najbardziej w takich miejscach jak to. Radość z jej szumu, chłód i rześkość jaki daje kontakt z nią to bezcenne uczucie, zwłaszcza po podróży w takim kraju jak Namibia, która o tej porze roku jest wysuszona i pełna kurzu.

Lokalne dzieciaki siedzą w naturalnych basenach jakie tworzy rzeka od rana do wieczora. Szaleją w wodzie bez umiaru, zjeżdżają z kamieni, pluskają się i polewają. Emilka najpierw z fascynacją się przyglądała, po czym po krótkiej chwili ośmieliła się na całego. Zrzuciła ubranie i dołączyła do zabawy. Nie szalała może tak jak starsze dzieciaki, bo one miały już wyczute wszystkie kamienne nierówności i głębokości wody (a poza tym były starsze), ale bawiła się naprawdę super i była przeszczęśliwa!

IMGP7007 IMGP7011 IMGP7020 IMGP7019IMGP7023 IMGP7029 IMGP7045 IMGP7052 IMGP7054 IMGP7056 IMGP7064 IMGP7072 IMGP7078 IMGP7117 IMGP7130 IMGP7131 IMGP7132IMGP7160 IMGP7157 IMGP7163417 414 415 416Nie muszę chyba dodawać, że z trudem wyciągnęliśmy ją z tego dzieciowiska, no ale ściemniało się i trzeba było wracać do namiotu. Następnego dnia czekała nas wizyta w wiosce Himbów.

IMGP7150 IMGP7152

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.