Natalia, Adam, Emilka i Kajtek Mińscy – Nasze duże i małe podróże

Namibia – wyjeżdżamy! (sierpień 2014)

Powinniśmy zacząć od tego, że Natalka jest w ciąży. Wymyśliliśmy sobie, że 2 lata to fajna różnica wieku między dziećmi i… udało się! Wstępny termin porodu wypada prawie równo dwa lata po narodzinach Emilki.

No i od razu pojawiło się pytanie, gdzie pojechać, zanim najpierw ciąża, a potem poród i połóg na jakiś czas uniemożliwią jakiekolwiek większe wyjazdy.

Braliśmy pod uwagę dwie opcje: albo Islandia, ukochany kraj Natalki, albo Namibia, gdzie co prawda byłem już 2 razy, ale zawsze bardzo chciałem pokazać ten kraj Natalce. Po długich dyskusjach zdecydowaliśmy: NAMIBIA!

Dlaczego?

1) Bo Namibia jest dalej niż Islandia, no i jest tam bardziej egzotycznie. Do Islandii może uda się nam pojechać za rok, kiedy drugie dziecko skończy pół roczku.

2) Bo Namibia jest jednym z najbezpieczniejszych afrykańskich państw – nie ma większych zagrożeń chorobowych, żadnych konfliktów religijnych, rasowych ani etnicznych, pospolita przestępczość jest znikoma, itp.

3) Bo znam Namibię i wiem, czego można się po niej spodziewać

4) Bo sierpień i wrzesień to dobra pora na zwiedzanie Namibii – jest tam teraz zima i można trochę odpocząć od polskich upałów 🙂

Kiedy już zapadła decyzja, trzeba było zrobić szczegółowy plan działania: przygotować aplikacje wizowe i wysłać paszporty do Berlina, znaleźć najtańsze połączenie lotnicze, kupić bilety, opracować trasę, załatwić wynajęcie samochodu, zabukować rezerwację pierwszego noclegu w Windhoek i wizyty w parku Etosha… No i spakować się, co zawsze sprawiało nam sporo kłopotów, a odkąd pojawiła się Emilka, stało się jeszcze trudniejsze.

No ale w końcu udało się wszystko dopiąć – jak zawsze prawie na ostatnią chwilę. Auto (Toyotę Condor 4×4) wynajęliśmy od mieszkającego w Namibii Polaka – Filipa Smaruj, właściciela biura podróży Wild Wind Safaris, który dał nam też kilka przydatnych wskazówek.

I w taki oto sposób rano 5 sierpnia pakujemy naszego Córka do nosidełka, a oba plecaki do taryfy (żeby ciążowa Natalka nie musiała tachać na plecach swoich 20 kilogramów), prosimy o kurs na PKP i wyjeżdżamy na spotkanie przygody 🙂

Link do galerii: https://plus.google.com/photos/111933841734579857141/albums/6050025081586180705?authkey=CJKbqJHfyP7aigE

Namibia

Namibia

Plan trasy - etap 1

Plan trasy – etap 1

Plan trasy - etap 2

Plan trasy – etap 2

Pociąg Poznań - Warszawa

Pociąg Poznań – Warszawa

Pociąg Poznań - Warszawa

Pociąg Poznań - Warszawa

U Elżbiety, Michała i małej Poli

U Elżbiety, Michała i małej Poli

Oki-Doki Hostel

Oki-Doki Hostel

Na lotnisku

Na lotnisku

Na lotnisku

Na lotnisku

Namibia_1_wyjazd (11d) Namibia_1_wyjazd (11c) Namibia_1_wyjazd (21c) Namibia_1_wyjazd (21a)Przerwa higieniczna

Przerwa higieniczna

Przerwa higieniczna

Frankfurt nad Menem / przesiadka

Frankfurt nad Menem / przesiadka

Nasze auto - droga z lotniska do Winhoek

Nasze auto – droga z lotniska do Winhoek

Pierwszy wschód słońca w Namibii

Pierwszy wspólny wschód słońca w Namibii

Namibia_2_lotnisko (1c)Hostel Chameleon / baardzo chłodny poranek

Hostel Chameleon / baardzo chłodny poranek

Namibia_2_lotnisko (6a) (1) Namibia_2_lotnisko (6a) (2) Namibia_2_lotnisko (6a) (4)Zakupy przed wyruszeniem w trasę

Zakupy przed wyruszeniem w trasę

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.