Natalia, Adam, Emilka i Kajtek Mińscy – Nasze duże i małe podróże

„Międzyczas” na Bali (maj 2015)

„Międzyczas” na Bali

Możliwe, że zwróciliście wcześniej uwagę na jedno zdjęcie z Bali, które dobrze obrazuje moje zwiedzanie tej wyspy ;-).

IMGP1093Motyw jest jak najbardziej prawdziwy, bo nasze podróżowanie to nie tylko same atrakcje, świątynie, plaże i pyszne jedzenie. Pomiędzy tym wszystkim jest tak zwany „międzyczas”, czyli zwyczajne życie, właśnie jak to na zdjęciu. Czasem całymi godzinami siedzimy w aucie, dzieci marudzą, Kajtuś wisi mi non stop na piersi, błądzimy w poszukiwaniu właściwej drogi (której czasem w ogóle nie odnajdujemy), Emilka chce lizaka, którego akurat w tym momencie nie mam, itp., itd. Takie „dramaty” zdarzają się nam często.

Niektóre dni bywają bardzo męczące, ale ten „międzyczas” zawsze oznacza bycie w 100% razem. Takie zwyczajne minuty i godziny staramy się poświęcać na zabawy z dzieciakami. Zadawanie zagadek Emilci, opowiadanie historyjek i bajek, guganie do Kajtusia i bawienie się z nim w ducha. Zawsze znajdzie się jakiś pretekst do wspólnych wygłupów, a one to uwielbiają.

Fajnie być drugi raz w życiu na Bali, fajnie pokazywać swoim dzieciom takie piękne miejsca i być blisko nich, kiedy się cieszą i fascynują nowymi wrażeniami.

Nasz pięciomiesięczny Kajtuś udowadnia na każdym kroku, jak wspaniałym jest towarzyszem podróży. Śmiejemy się czasem i mówimy mu, że może być chociaż trochę niegrzeczny. Wtedy na przykład ściąga z łóżka mapę i upuszcza ją na podłogę, a czasem naprawdę daje czadu – ciągnie Emilkę za włosy albo szczypie mnie w rękę. Hmm, czy to są zadatki na kolejnego łobuziaka? 😉 Być może, ale póki co taki poziom „niegrzeczności” podoba mi się bardzo.

Dobrze pamiętamy czasy, kiedy Emilka była takim właśnie aniołkiem – grzeczna, machająca nóżkami i rączkami, rozkosznie sobie cos gaworząca… Och, dopada mnie czasem nostalgia za tamtą córką, chociaż wiem, że są dzieci grzeczne i są dzieci szczęśliwe.

Rodzice kochani, cieszcie się zawsze początkami swojego rodzicielstwa i nie czekajcie z utęsknieniem na czas, kiedy wasze dziecko zacznie raczkować, chodzić albo, o zgrozo, mówić! Okres niemowlęctwa to unikalny okres w życiu człowieka, piękny i niestety dość krótki. Potem oczywiście nie jest źle, ale jest INACZEJ.

Emilcia, nasza słodka łobuziara, rozwija się bardzo szybko – szybko zaczęła mówić, kombinować, kojarzyć fakty i teraz coraz częściej wykorzystuje swoje umiejętności „przeciwko nam”. Cholerka, trzeba już bardzo uważać na to, co się przy niej mówi, nie obiecywać za dużo, bo wszystko pamięta, i dotrzymywać danego słowa, bo potrafi wypomnieć i zawstydzić.

Mały przykład:

Średnio co dwa dni myjemy jej włosy. Czynności tej za bardzo nie lubi. Okoliczności typu kilogram piasku we włosach jako pozostałość po zabawie z falami, nie są dla niej powodem, żeby zmieniać zasady. Zrozpaczonym głosem, z poczuciem ogromnej krzywdy krzyczy, że przecież nie tak miało być, bo włoski myliśmy wczoraj, a dziś nie jest w-day! (nasz tajny kod na mycie włosów, który bardzo szybko złamała).

Świat dziecka potrzebuje reguł, a kiedy Ci, którzy je ustalają, zaczynają je również łamać, robi się poważnie i groźnie.

IMGP1020Przeczuwaliśmy, że ten wyjazd będzie dla Emilki trudnym doświadczeniem. Nasza córka, jako świadoma dziewczynka, zaczęła zadawać bardzo konkretne pytania: a czemu, a po co, a dlaczego tak, a nie inaczej. Zaczęła być nieufna, niechętna i sceptyczna. Robienie zdjęć z zachwyconymi nią tubylcami, albo pozowanie do wspólnych zdjęć z rodzicami? Niekoniecznie, nie za bardzo, nie zawsze. Zależnie od nastroju i innych, nieznanych nam czynników.
A nie da się ukryć, że piękna i urocza z niej dziewczynka, ale jak widać póki co dostępna tylko dla rodziców :-).

Na Bali Emilka odkryła wodę. Na początku trochę się jej bała, ale teraz najbardziej podobają jej się wariacje w basenach. Śmiało skacze do wody w nasze ramiona, czasem zanurkuje, i o dziwo – nie płacze. Zabawy z falami to osobna kategoria, tu dodatkowo trzeba zmierzyć się z piaskiem, który wszędzie wchodzi i trudno go zmyć. Emilka jest bardzo dzielna, chyba ze dostanie falą w twarz 😉

Uwielbiamy patrzeć na jej głupawki – jest wtedy taka zabawna i taka szczęśliwa!

Podoba jej się idea bycia na wakacjach – każdego dnia w innym miejscu, nowe wycieczki, nowe smaki i doznania.

Póki co nie tęskni, choć raz przypomniał się jej ukochany dziadeczek i na chwile zrobiła się smutna. Uspokoiliśmy ją, że dziadek czeka, i kiedy wrócimy, to znowu będzie się z nią bawił, i zadawał jej super trudne zagadki.
Ucieszyła się i wróciła do swoich szaleństw.

Zagadki to kolejna pasja Emilki. Kategoria nie ma znaczenia. Żąda, żeby non stop wymyślać nowe, a nam czasem naprawdę kończą się pomysły. Jej rozczarowana mina jest wtedy tak wymowna, że zaczynamy myśleć intensywnie nad kolejnymi.
Strzeżcie się zatem, drodzy członkowie rodziny, i zacznijcie już teraz wymyślać godne zagadki dla Emilki.

Na Bali dużo jeździliśmy, i choć wyspa nie jest duża, to można zrobić na niej setki kilometrów, bo ilość i krętość dróg są zadziwiające. Często jest też niewyobrażalnie wąsko, więc biedny Adam nie miał gdzie zatrzymywać się na zrobienie zdjęcia i ze smutą miną musiał jechać dalej.

Ja jako matka ciągle drżałam, bo te zakręty działały mi bardzo na wyobraźnie. W końcu musiałam wyluzować, bo tak tu po prostu jest, a poza tym Adam jest naprawdę dobrym kierowcą.

Bali to piękna wyspa, momentami aż oczy bola od wszechobecnej zieleni. Tarasy ryżowe to dzieła sztuki stworzone przez pokolenia pracowitych Balijczyków. Takie piękno powala na kolana, zawstydza i oszałamia.

Tym, co podoba mi się tutaj najbardziej, są ludzie. Bije od nich dobro i spokój. Są tez bardzo pracowici, co widać na każdym kroku. Nie wszystkie nacje mają też aż tak wysoką kulturę osobistą i szacunek do drugiego człowieka. Nawet podczas straganowych targów zachowują klasę i umiar.

Miłe to były dni, takie zwyczajne i niezwyczajne jednocześnie. Piękne dni na Bali z naszymi dziećmi.

Odpowiedź do artykułu “„Międzyczas” na Bali (maj 2015)

  1. Gorskie Skarby

    Ach, alez by sie chcialo pojechac na Bali, czy nawet w Jakies inne blizsze miejsce z lazurowa woda, pieknymi krajobrazami i milymi ludzmi na kazdym kroku. I oczywiscie z dziecmi 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.