| Studenci pod żaglami 2006 |
|
Witam wszystkich świeżo po rejsie Studenci pod żaglami! Dziś rano (07 maja 2006 r.) byliśmy jeszcze na wodzie, płynąc ze Świnoujścia do Trzebieży. Co to był za wyjazd - po prostu czysta poezja! Relacja z punktu widzenia załogi jachtu Hipolit właśnie się pisze, zachęcam wszystkie pozostałe załogi do spisywania swoich relacji i podsyłania mi zdjęć - postaram się do wtorku stworzyć taką koncepcję, która pozwoli zmieścić jak najwięcej treści i fotek.
Uwaga: tu znajduje się robocza, wciąż aktualizowana relacja z rejsu wraz ze zdjęciami. Proszę o wyrozumiałość i życzliwość bo nie wszystko mogę dobrze pamiętać :-) Jakby coś, to śmiało mnie poprawiajcie, agresywność zero. Ale najpierw wielkie, gorące i serdeczne podziękowania dla kilku osób, bez których nic nie było by takie wspaniałe jak było albo po prostu nie było by w ogóle niczego: Przede wszystkim Komandor całego rejsu, Rafał Staniec.
Na tym zrobionym dziś rano zdjęciu jest chyba po 4 dobach bez snu, nie trzeba chyba mówić, ile organizacja takiej imprezy musi kosztować nerwów, czasu i zdrowia. Rafale - jeszcze raz, w imieniu wszystkich (myślę że mogę) - DZIĘKUJEMY!!! I kurcze mam nadzieję, że popłynę jeszcze w jakimś rejsie, który zorganizujesz! Przeczytaj maila Rafała - podsumowanie rejsu pt. "Studenci pod Żaglami 2006" III edycja z 10 maja 2006 r. Zaraz na drugim miejscu kapitan jachtu Hipolit, Jakub Koziej czyli nasz kapitan zwany Chomikiem lub w wersji dla dzieci Chomisiem.
Za stworzenie na Hipolicie super atmosfery, za Wróbelka Elemelka i wszystkie bojki oraz za luzik - guzik czyli niezmienny spokój poza szczególnie trudnymi momentami (kupa problemów z przybijaniem do Klintholm :-). Kapitanie - jesteś wielki! No i wreszcie załoga Hipolita w składzie: Natalka, Monika Fiszer, Ula Bajak i Łukasz Brodowiak. No i oczywiście ja :-) Fajnie nam było razem co nie? Nat - do zobaczenia w Astacie we wtorek :-) A z pozostałą nie-poznańską częścią załogi widzimy się na pokazie slajdów jakoś w następnym tygodniu. Już się na to cieszę :-) Pozdrówka!
Tak samo podziękowania i pozdro dla Grzesia i Doroty, którzy co prawda niestety nie byli z nami na jachcie ale byliśmy z nimi duchem i też mam nadzieję, że szybko się spikniemy! Oprócz tego chciałbym pozdrowić jeszcze wiele osób, ale przyjdzie na to czas. W tej chwili jestem na etapie przeglądania zdjęć z cyfrówki (ponad 400 zdjęć tylko z naszego aparatu), robienia selekcji i zastanawiania się nad koncepcją relacji. Jutro odddaję do wywołania 5 filmów z analoga więc naprawdę będzie z czego wybierać. Ahoj!
|
||||||||
























Bądź pierwszym który skomentuje




