Tajlandia – Krabi
Kolejne
kilka dni przerwy w naszym maratonie. Krabi urzekło nas wspaniałym
nocnym bazarem i mnogością atrakcji w swoim sąsiedztwie. No i
przemiłym hostelem z darmowym wi-fi, działającym wentylatorem, własną
łazienką, wielkim oknem z widokim na rzekę i naprawdę dobrą ceną za
dobę. A co, trochę luksusu też czasem musi być!
|
- Komentarze naruszające netykietę będą usuwane.
- *Odśwież* swoją przeglądarkę by dokonać zmiany kodu przed użyciem przycisku 'wyślij'.
- Zachowaj w pamięci treść jeżeli pomyliłeś kod.
| |