Nasi sponsorzy
Sail and Rock Crooc
Polecamy
Koniec Swiata logo anyService logo
Łeba (lipiec 2006)
Miejsce: Mierzeja Łebska, jakieś 14 km na zachód od Łeby

Skład: Sylwia, Wiciu, Nat i ja (plus na miejscu cała wspaniała rodzina Kolendowiczów)

"Są na świecie miejsca, w których zakochujemy się z pasją i energią , rezerwowanymi zwykle dla wielkiej miłości. Widzimy to w pierwszej chwili i wiemy, że nasze uczucie będzie zdrowe i trwałe. Jeśli dopisze nam szczęście, przebywanie TAM wzbogaci nasze życie."


J. Carrol "Dziecko na niebie"

cytat z blogu: wisnioweranki.blox.pl za stroną www.afryka.blox.pl


2a.JPG
Mierzeja Łebska - cudowne miejsce na końcu świata

Wyjazd – piątek 21 lipca 2006 r. Jestem umówiony z Natalią i Wiciem na Lodowej o 22.30, razem mamy podjechać po Sylwię na Jarochowskiego. Nat przyjeżdża pierwsza, jest roześmiana, pełna entuzjazmu, śpiewająca. W wojskowych spodniach, które dostała od nas na urodziny wygląda jak rasowy tramp. Uwielbiam ją w tym momencie, mało jest ludzi, którzy umieją się tak pięknie cieszyć, od jej radości aż chce się tańczyć. Jedziemy!


Wyciągam z piwnicy oba rowery (damka mojej mamy i nieśmiertelny Kołaszewski), dopompowuję koła, sprawdzam łańcuchy. Wicia nie ma, ruszamy, chcemy jeszcze zrobić zakupy - kilka piwek, baterie do pendrive’a i naszych rowerowych lampek, Nestea. Po chwili pod sklep podjeżdża Wiciu – tak samo rozradowany, na maksymalnie obciążonej starej kozie i w kasku ze świecącą czołówką. No i z klasycznym bananem od ucha do ucha. Jego bagaż jest większy niż nasz i musi taki być – Nat i ja wracamy już w poniedziałek rano, a dla Wicia i Sylwii wyjazd będzie trwać aż do przyszłej niedzieli, prosto znad morza jadą pociągiem na Mazury, do Rucianego-Nidy, i stamtąd dalej, znowu rowerami, na północ, do Giżycka. Tam mamy się w czwartek spotkać.


Koło 23.00 startujemy spod Lewiatana. Natalia na pierwszych 20 metrach dwa razy się przewraca, ale potem już jakoś jej idzie. Nie zraża się w każdym razie. Pod blokiem Sylwii pierwsze zdjęcia. Sylwia jest chyba trochę stremowana perspektywą rowerowego wyjazdu z nami, ale po doświadczeniach z Babińca trudno się jej dziwić – wie już, że jesteśmy z Wiciem zdolni do wszystkiego. Choć z drugiej strony teraz jest względna równowaga, Nat i Sylwia kontra nas dwóch. Zresztą potem okaże się, że pedałująca Sylwia jest w swoim żywiole – jej uśmiech na trasie między Węgorzewem a Gołdapią przejdzie do historii. Ale to dopiero za kilka dni, póki co zmierzamy przez nocne miasto w stronę dworca PKP, mimo wszystko z wiarą w następny zakręt drogi, co znów okaże się nie ten... Taki imperatyw.


Od początków planowania tego wyjazdu mamy nadzieję, że uda się nam jakoś wcisnąć do wagonu bagażowego, razem z naszymi rowerami. Ja raczej nie wierzę, ale postanawiamy spróbować – na peronie rozdzielamy się na dwie ekipy, jedna ma szturmować normalne przedziały, a druga wagon rowerowy. Kiedy przyjeżdża pociąg okazuje się, że spanie przy rowerach nie jest żadnym problemem. Rozkładamy w kąciku nasze karimatki, otwieramy piwka, rozluźniamy się, zaczynamy rozmawiać. W głogowskiej nomenklaturze Nat to się nazywa chilout. Zasypiamy koło 3.00.



Cdn.


1a.JPG 1a (1).JPG 1a (2).JPG 1a (3).JPG
Pakujemy się
W wagonie rowerowym
Z Hanią i Łukaszem
Śniadanko w Łebie
1a (4).JPG 1a (5).JPG 1a (6).JPG 1a (7).JPG
 Waleczne serca
 Komando Pod-Mucha
 Na wieży
 Od dołu
1a (8).JPG 1a (9).JPG 1a (10).JPG 1a (11).JPG
 Od góry
 Nat  Wituś i Sylwia
 Pilnuję rowerów
1a (12).JPG 1a (13).JPG 1a (14).JPG 2a (1).JPG
Z pijawą na plecach
 Pierwsza kąpiel
 Sylwia z antenką
 Artystyczny marketing



1a (19).JPG 1a (15).JPG 1a (22).JPG 1a (18).JPG
Idziemy na wydmy
Na wydmach
Jezioro Łebsko
Na pustyni chce się pić
1 (24).JPG 1a (24).JPG 1a (25).JPG 1a (26).JPG
Natalka w locie
Wiciu akrobata
W powietrzu
Psychologicznie :-)
1a (17).JPG 1a (16).JPG 1a (20).JPG 1a (21).JPG
 Manuela z Wiciem
 Ślady na piasku
 Jasiu Kadafi
1a (28).JPG 1a (29).JPG 1a (31).JPG 1a (30).JPG
 Kolendowiczowie  Leszek Głogowskie Rondo :-)
 Nad jeziorkiem


A teraz sesja ze mną :-)
1a (34).JPG 1a (37).JPG 1a (36).JPG 1a (38).JPG 1a (35).JPG
 Z Sylwią  Z Manuelą  Z Natalią  Nas troje  Mina nr 4 :-)



1a (40).JPG 1a (41).JPG 1a (42).JPG 1a (43).JPG
Wszyscy
Zabawy na piasku
Ładne zdjęcie
Zabawne zdjęcie
1a (45).JPG 1a (46).JPG 1a (47).JPG 1a (48).JPG
 Poranek  Ojciec kontra syn
No i kto rządzi?
Na zdjęciu jest Ewa!
2a (3).JPG 2a (4).JPG 2a (5).JPG 2a (7).JPG
 Machamy sobie
 Walka Zwycięstwo  Pokój
3a.JPG 3a (1).JPG 3a (2).JPG 3a (3).JPG
 Na rybce
 Natalka je lody
 Wymowne spojrzenie
Do zobaczenia...




  Komentarze (1)
RSS komentarzy
 1 Dodane przez Ten adres email jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć , w dniu: 19-05-2010 00:54
adamo, muszę powiedzieć, że twoja niepodważalna umiejętność tworzenia puent tytułowych to czysta inkrustacja słowna!!!

Napisz komentarz
  • Komentarze naruszające netykietę będą usuwane.
  • *Odśwież* swoją przeglądarkę by dokonać zmiany kodu przed użyciem przycisku 'wyślij'.
  • Zachowaj w pamięci treść jeżeli pomyliłeś kod.
Imię:
E-mail
BBCode:Web AddressEmail AddressBold TextItalic TextUnderlined TextQuoteCodeOpen ListList ItemClose List
Komentarz:



Kod antyspamowy:* Code
Chcę być powiadamiany emailem o dodaniu nowych komentarzy

 
Nasi patroni medialni
National Geographic Traveller npm magazyn turystyki górskiej Radio Merkury Onet.pl