Natalia, Adam, Emilka i Kajtek Mińscy – Nasze duże i małe podróże

Burkina Faso, Park Nazinga (marzec 2012)

Miejsce: Burkina Faso, Park Nazinga

Skład: Natalia i Adam

Tego dnia czuliśmy się jak w „Królu Lwie”, w sumie brakowało tylko lwów, ale był za to Pumba!
Cała rodzinka guźców, z małymi uroczymi guźciączkami.

A10 (1)Obrazek numer jeden. Jedziemy autem, a tu w odległości 10 metrów duży, pocieszny słoń konsumuje swoją kolacje – wolno przeżuwa liście zerwane z wysokiego drzewa przy pomocy długiej i zwinnej trąby.A10 (13)Obrazek numer dwa:  Znajdujemy się w odległości 10 metrów od błotnistego bajorka – spora gromadka krokodyli różnej wielkości wyleguje się na brzegu, płoszą ich nasze głosy i fikuśnym ruchem wskakują do wody, spod której widać już tylko złowrogie i groźnie wyglądające paszcze.

A10 (8)Obrazek numer trzy: Nagle nad naszymi głowami pojawia się wiatr i szum ciężkich skrzydeł. Spoglądamy w górę, a tam olbrzymi ptasior – piękny, dumny, niesamowity. Leci do gniazda na drzewie i innych ptasiorów – gigantów.

Obrazek numer cztery: Małpy i małpiątka przebiegają nam tuż przed autem, jest ich całe mnóstwo! Uroczo drapią się po tyłkach i wpatrują w nas z lekkim niedowierzaniem.

A10 (25)
Obrazek numer pięć:
To już typowa scenka z „Króla Lwa”! Akcja dzieje się przy błotnistym bajorku. Gromadka słoni zanurzona jest po głowę we wodzie, dwa najmłodsze słoniątka rozkosznie bawią się ze sobą – ciągną za uszy, nurkują, polewają wodą. Starsze statecznie trwają zanurzone, chłodząc swoje olbrzymie ciała w przyjemniej wodzie.

A10 (16)

Jeden słoń jakby obrażony stoi na brzegu – raz po raz chłodzi się wodą nabieraną przez trąbę. Jest nieco niezdecydowany, jest mu chyba niewygodnie. Zgina jedną nogę i unosi ją znad ziemi, trwa tak z 10 minut. Następnie opuszcza  z powrotem, obraca się bokiem, potem tyłem. Jego ruchy są wolne i ospałe.

Nagle z lasu przybiegają małpy i jak to małpy – figlarnie małpują na brzegu.

W drugim końcu bajorka pojawia się stado pięknych antylop, ich poroża błyszczą się w słońcu. Spokojnie piją wodę i szybko czmychają w las.

Najśmieszniejsze są guźce – wbiegają całymi dużymi rodzinkami na swoich krótkich nóżkach i robią małą zadymę. Następnie szybki ogląd terenu, akcja orzeźwienia się wodą i stworki znikają w czeluściach lasu…

A wodzie czają się krokodyle. Wydaje się być ich całe mnóstwo, niespokojnie krążą przy brzegu, czy słonie powinny się bać? Mają takie groźne paszcze i ostre zęby i ja stanowczo się ich boje!

Ale nie słonie – giganty niewzruszone zażywają wodnych rozkoszy.

Na niebie krążą wspaniałe ptaki, niektóre są malutkie, ale jakże piękne. Zieleń i błękit ich skrzydeł miga nam przed oczami.
Czujemy podniosłość chwili, wielkość natury – jesteśmy wzruszeni pięknem tego co widzimy.A10 (32) A10 (2) A10 (3) A10 (4) A10 (5) A10 (6) A10 (7) A10 (9) A10 (10) A10 (11) A10 (12) A10 (14) A10 (15) A10 (17) A10 (18) A10 (19) A10 (20) A10 (21) A10 (22) A10 (23) A10 (24) A10 (26) A10 (27) A10 (28) A10 (29) A10 (30) A10 (31)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.