Natalia, Adam, Emilka i Kajtek Mińscy – Nasze duże i małe podróże

Burkina Faso, okolice Banfory (marzec 2012)

Miejsca: Koloko – Sindou – wieoski w pobliżu Sindou – Banfora
Skład: Natalka i ja
Pożary lasów – trochę przypadkowe, a trochę wywoływane celowo – miejscowi „użyźniają” w ten sposób ziemię i pozyskują nowe tereny pod uprawę. I przy okazji pozbywają się lasów, a wylesianie to jeden z większych problemów całego regionu.

01.jpg02.JPG02a.jpg

03.jpg

04.jpg
Baba i baobab

05.JPG
Termitiera – niesamowite, że takie małe stworki mają takie duże domki (Natalia)

06.jpg
Koniec asfaltu – zaczynają się szutry. Tu jeszcze nie wiemy, że większość Burkiny przejedziemy właśnie po takich drogach i nawet nam się taka droga podoba.

07.jpg
Domki jak ze smerfów

07a.jpg

08.jpg
Ruch na trasie – jeśli widać, że ktoś coś robi, to na 80% jest to kobieta. Trzeba przyznać, że kobiety w Afryce nie mają łatwego życia.

09.jpg

10.jpg
Niespodzianka – znowu wielbłąd! W Mali ich nie było, w każdym razie nie na południu.

11.JPG
Papieżowania ciąg dalszy

12.jpg

13.jpg

14.jpg

15.JPG

15a.jpg

15b.JPG15c.jpg16.jpg
Obłędne skały w Sindou, okolice Banfory

17.JPG

18.JPG

19.JPG

20.JPG

21.JPG

22.JPG

22a.JPG

23.JPG

24.JPG

25.jpg

26.JPG

27.jpg

27a.JPG

28.JPG

29a.jpg

007.JPG

30.JPG

31.JPG

32.JPG

33.jpg

34.jpg

35.jpg

36.jpg

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.